DRON NEWS

Polska potrzebuje drone parków. Bez legalnej infrastruktury nie zbudujemy silnego przemysłu dronowego

Polska ma kompetencje, firmy i ludzi zdolnych do tworzenia nowoczesnych technologii bezzałogowych. Brakuje jednak jednego z podstawowych elementów całego ekosystemu: odpowiednio przygotowanych miejsc, w których można legalnie, bezpiecznie i regularnie wykonywać loty testowe, szkoleniowe oraz badawczo-rozwojowe. Takimi miejscami powinny stać się drone parki – wyspecjalizowane ośrodki łączące infrastrukturę lotniczą, zaplecze techniczne, przestrzeń do szkolenia oraz park biznesowy przeznaczony dla firm rozwijających technologie dronowe.

Dron nie powstaje wyłącznie przy biurku i na ekranie komputera. Każda nowa konstrukcja, system sterowania, autopilot, głowica obserwacyjna czy rozwiązanie wykorzystujące sztuczną inteligencję musi zostać sprawdzone w rzeczywistym locie. Do tego potrzebna jest bezpieczna przestrzeń, odpowiedni teren oraz stałe zaplecze organizacyjne i techniczne. - Eryk Stark prezes LTA Design

 

Dzisiaj firmy testują drony na przypadkowych terenach

 

Obecne uwarunkowania prawne i przestrzenne utrudniają, a niekiedy wręcz uniemożliwiają sprawne prowadzenie prac nad technologiami dronowymi. Firmy oraz zespoły badawcze często są zmuszone do poszukiwania prywatnych pól należących do rolników. Dostęp do takich miejsc bywa ograniczony, zależy od zgody właściciela, pogody, stanu upraw i możliwości dojazdu. Teren, który jest dostępny jednego miesiąca, w kolejnym może nie nadawać się już do prowadzenia prób.

 

Szczególnie wymagające są testy większych bezzałogowych samolotów startujących i lądujących poziomo. Potrzebują one równego, odpowiednio przygotowanego pasa z niską trawą oraz rozległej powierzchni pozbawionej przeszkód. Dobrą praktyką projektową byłoby zapewnienie co najmniej 250 metrów wolnej przestrzeni wokół miejsca startu i lądowania, bez przeszkód wyższych niż 5 metrów. Nie jest to uniwersalny wymóg dla każdego lotu dronem, lecz rozsądny standard infrastruktury przeznaczonej do bezpiecznego testowania różnego rodzaju konstrukcji.

 

Do tego dochodzi konieczność każdorazowego sprawdzania stref geograficznych, zgłaszania operacji oraz – zależnie od rodzaju lotu – uzyskiwania dodatkowych zgód lub zezwolenia na operację w kategorii szczególnej. Same przepisy są potrzebne, ponieważ chronią ludzi i innych użytkowników przestrzeni powietrznej. Problem polega na tym, że nie stworzono równolegle infrastruktury, na której obowiązywałyby pewne zwolnienia ułątwiające wykonywanie testów i szkoleń.

 

Czym powinien być profesjonalny drone park?

 

Drone park powinien obejmować naziemny teren operacyjny o powierzchni około 10 hektarów oraz przypisaną do niego, odpowiednio wyznaczoną przestrzeń powietrzną. Przykładowym rozwiązaniem byłby cylinder o średnicy około 2 kilometrów i wysokości do 120 metrów nad poziomem terenu. Teren o powierzchni około dziesięciu hektarów powinien obejmować odpowiednio przygotowane miejsca startu i lądowania, a wyznaczona nad nim przestrzeń powietrzna zapewniać warunki do bezpiecznego wykonywania manewrów oraz prowadzenia prób w locie.

 

Nie chodzi o wyłączenie takiego miejsca spod obowiązującego prawa. Nie byłoby to ani możliwe, ani potrzebne. Drone park powinien działać jako specjalnie wyznaczona strefa geograficzna UAS ze stałymi, przejrzystymi warunkami wykonywania operacji. Prawo Unii Europejskiej pozwala państwom wyznaczać strefy, w których operacje dronami mogą zostać objęte szczególnymi warunkami, a nawet zwolnione z części wymagań kategorii otwartej. Dzięki temu można stworzyć bezpieczny obszar, w którym uprawnieni użytkownicy wykonują loty według jednolitego regulaminu, pod nadzorem zarządzającego i bez konieczności certyfikacji dronów ani zgłaszania lotu.

 

Infrastruktura techniczna drone parku

 

Profesjonalny drone park musi posiadać pełne zaplecze umożliwiające prowadzenie wielogodzinnych prób i szkoleń. Infrastruktura musi obejmować następujące elementy:

  • bezpieczna instalacja elektryczna oraz stanowiska do ładowania i przechowywania akumulatorów;
  • parking dla co najmniej 30 samochodów, umożliwiający jednoczesną pracę kilku zespołów;
  • zaplecze sanitarne i socjalne;
  • Budynek administracyjngo biurowy z salą odpraw załóg, pomieszczeniem koordynacji lotów, salami szkoleniowymi; warsztatem mechanicznym, magazynem sprzętu, części zamiennych i wyposażenia bezpieczeństwa;
  • łączność, monitoring terenu, stacja meteorologiczna oraz system rejestracji operacji.

 

W dalszym etapie infrastruktura mogłaby zostać uzupełniona o specjalistyczne strefy szkoleniowe takie jak: makiety budynków i instalacji przemysłowych do szkolenia z inspekcji i pomiarów, pole do ćwiczeń ratowniczych, stanowiska fotogrametryczne, odcinki do inspekcji infrastruktury, strefę FPV oraz laboratoria do badań nad autonomią, wykrywaniem zagrożeń i przeciwdziałaniem bezzałogowym statkom powietrznym.

 

Park lotniczy połączony z parkiem biznesowym

 

Największą wartość przyniosłoby połączenie infrastruktury lotniczej z parkiem biznesowym przeznaczonym dla producentów dronów, integratorów systemów, uczelni, ośrodków szkoleniowych oraz młodych spółek technologicznych. Firmy mogłyby projektować i składać urządzenia w bezpośrednim sąsiedztwie miejsca prób, a następnie jeszcze tego samego dnia testować je w locie.

 

Taki model znacznie skraca proces rozwoju produktu. Ułatwia też wymianę wiedzy pomiędzy elektronikami, konstruktorami, programistami, pilotami, służbami ratowniczymi i użytkownikami wojskowymi. W jednym miejscu mogą powstawać rozwiązania dla geodezji, energetyki, rolnictwa, ochrony środowiska i logistyki, a równocześnie systemy służące rozpoznaniu, ochronie ludności, poszukiwaniom osób zaginionych oraz reagowaniu kryzysowemu.

 

Drone park byłby więc klasyczną infrastrukturą dual-use – wykorzystywaną zarówno do celów cywilnych, jak i związanych z bezpieczeństwem oraz obronnością państwa. W czasie pokoju służyłby przedsiębiorcom, nauce i edukacji. W sytuacji kryzysowej mógłby pełnić funkcję regionalnego centrum szkoleniowego, testowego i operacyjnego dla służb oraz formacji odpowiedzialnych za ochronę ludności.

 

Inwestycja wymaga udziału państwa i samorządów

 

Zakup około 10 hektarów gruntu, przygotowanie nawierzchni, doprowadzenie energii, budowa zaplecza oraz stworzenie systemu zarządzania lotami przekraczają możliwości większości pojedynczych firm. Dlatego budowa sieci drone parków powinna być współfinansowana przez państwo i samorządy, przy udziale kapitału prywatnego oraz podmiotów naukowych.

 

Z perspektywy państwa nie byłby to koszt przeznaczony wyłącznie na rekreację. Byłaby to inwestycja w rozwój technologiczny, bezpieczeństwo i gospodarkę. Drone park może przyciągać przedsiębiorstwa, prowadzić do powstawania nowych spółek, tworzyć miejsca pracy dla wysoko wykwalifikowanej kadry oraz zatrzymywać w Polsce konstruktorów i programistów. Samorząd otrzymuje natomiast szansę na zbudowanie lokalnej specjalizacji gospodarczej i zagospodarowanie terenów położonych poza zwartą zabudową.

 

Możliwości finansowania takich przedsięwzięć już zaczynają się pojawiać. Chrobry S.A., zarządzający komponentem kapitałowym Funduszu Bezpieczeństwa i Obronności, deklaruje inwestowanie w przedsięwzięcia służące bezpieczeństwu, odporności i suwerenności technologicznej, w tym w infrastrukturę dual-use oraz modernizację przedsiębiorstw obejmującą prace badawczo-rozwojowe. Fundusz ma wartość około 23 miliardów złotych. Drone park nie jest automatycznie objęty finansowaniem, ale odpowiednio zaprojektowany ośrodek o znaczeniu cywilnym i obronnym może odpowiadać strategicznym kierunkom funduszu.

 

Drugim potencjalnym kierunkiem jest planowany Program Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej na lata 2027–2031. Według informacji MSWiA jego wstępny budżet wynosi co najmniej 105 miliardów złotych, a środki mają trafiać przede wszystkim do samorządów. Program przewiduje między innymi inwestycje w odporną infrastrukturę, sprzęt, szkolenia i edukację. Ponieważ program pozostaje projektem, finansowanie centrów dronowych wymagałoby ich wyraźnego powiązania z ratownictwem, zarządzaniem kryzysowym, szkoleniem operatorów oraz ochroną infrastruktury krytycznej.

 

Polska potrzebuje sieci, a nie pojedynczego obiektu

 

Jeden centralny drone park nie rozwiąże problemu. Potrzebna jest sieć regionalnych ośrodków rozmieszczonych tak, aby firmy, uczelnie i służby mogły dotrzeć do nich w rozsądnym czasie. Pierwsze obiekty pilotażowe mogłyby powstać w regionach posiadających już zaplecze przemysłowe, lotnicze, akademickie lub szkoleniowe. Każdy park mógłby mieć własną specjalizację – od szkolenia i lotów FPV, przez autonomię i fotogrametrię, po testy systemów dla ochrony ludności i obronności.

 

Państwo, które chce rozwijać technologie dronowe, nie może ograniczać się do finansowania zakupu gotowego sprzętu. Musi stworzyć warunki, w których polskie konstrukcje będą projektowane, testowane, poprawiane i wdrażane. Bez miejsc do legalnego wykonywania lotów najbardziej ambitne zespoły nadal będą szukały przypadkowych pól, traciły czas na organizację pojedynczych prób albo przenosiły rozwój swoich technologii tam, gdzie infrastruktura jest łatwiej dostępna.

 

Drone parki mogą stać się dla polskiego sektora bezzałogowego tym, czym parki przemysłowe i technologiczne stały się dla innych gałęzi gospodarki: miejscem koncentracji kompetencji, kapitału i infrastruktury. To inwestycja, która jednocześnie rozwija pasję i umiejętności obywateli, wzmacnia przedsiębiorczość, wspiera naukę oraz zwiększa odporność państwa. Jeżeli Polska chce należeć do liderów technologii dronowych, stworzenie takich miejsc powinno stać się jednym z priorytetów najbliższych lat.

 

Źródła

 

Rozporządzenie wykonawcze Komisji (UE) 2019/947 – art. 15 dotyczący stref geograficznych UAS

Urząd Lotnictwa Cywilnego – informacje o kategorii otwartej

Chrobry S.A. – Fundusz Bezpieczeństwa i Obronności

MSWiA – projekt Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej na lata 2027–2031